Wakacje czternaście lat temu i niewinna rozmowa trzech wariatek :) W wielkim skrócie brzmiała mniej więcej tak :)
Zielkate: Może pojedziemy nad morze???
Pola: No to gdzie???
Zielkate: Władek???
Chwila zastanowienia i wspólne ZGODA!!!JEDZIEMY!!! Termin ustalony na sierpień. Nadchodzi dzień wyjazdu, plecaki spakowane, trzy małolaty :) ładują się do przepełnionego pociągu. Kwater nie mamy, bo przecież znajdzie się bez większego kłopotu. Tylko Justa (wtedy jeszcze nikt nie pomyślał, że to będzie moja przyszła szwagierka) wie co nas czeka na miejscu, bo jeździ do Sztutowa od dziecka. Cała noc w pociągu bez chwili snu, później koczowanie na dworcu w Gdańsku i oczekiwanie na pierwszy PKS do Sztutowa. Poranek dnia następnego pierwszy raz moja stopa staje na ziemi Sztutowskiej. Zmęczone, z ciężkimi plecakami rozpoczynamy szukać noclegu. Kasa w kieszeni lekko ograniczona więc przydało by się w miarę tanio. Wszędzie ceny nie na naszą kieszeń, chodzimy od domu do domu i nic specjalnego. Siadamy na słynnej "ławce emerytów" pod dębami i debatujemy mniej więcej tak :)
Zielkate: Kurde nic nie ma !!!!
Justa: Zaraz się coś znajdzie!!!
Pola: Może trzeba jechać do "Władka"??!!
Jakie to szczęście, że wtedy nie wsiadłyśmy w PKS powrotny :) Opatrzność nad nami czuwała :)
Chwilkę później znajdujemy nocleg blisko "lip" w przystępnej cenie. Nie ma luksusów, ale nie o luksusy nam chodziło. Jest się gdzie przespać, umyć to już jest SUPER!!!
Chwilka odpoczynku i ruszamy w drogę na plażę. Kolejne zaskoczenie :) To nie tak blisko jakby się chciało :) Do morza 2 km piechotką. Teraz błogosławię te 2 km za każdym razem jak jestem w Sztutowie.
Docieramy!! W tedy jeszcze nie wiem, że od teraz moja noga na sztutowskiej plaży będzie stawać co rok :)
![]() |
| Sztutowska plaża |
Zapoznanie z miejscowymi przeprowadza Justyś. To jest Muchacz, Błazen, Wuzel itd......
Tak to się zaczęło....oczywiście w czasie tylu lat znajomości przybyło, Sztutowo się zmieniło, grono przyjaciół się poszerzyło, zmieniły się nasze miejscówki na noclegi :) Tylko nasze spotkania zawsze są takie same imprezowe i pełne wspomnień :)
Sztutowo stało się naszym azylem. Naszym małym miejscem na ziemi!!! Tutaj rozpoczęło się nasze wspólne życie z Zygą :) Tak oto zadziałało morskie powietrze :) Od tamtej pory nasze wakacje są naznaczone z góry wyjazdem na Mierzeję Wiślaną. Przewinęło się tu z nami wielu znajomych, jedni wracają częściej, inni rzadziej, ale dla nas nie ma innego miejsca na wakacje.
A co nas tak przyciąga......Morze jest też w Kołobrzegu, Międzyzdrojach, Władysławowie itd....ale tylko w Sztutowie jest ten klimat i Ci ludzie!!!! Bo tu się przyjeżdża nie dla wdychania jodu, tu się przyjeżdża dla przyjaźni!! :) Mimo, że dzieli nas 500 km, nasze relacje się nie zmieniają od lat. Teraz jest łatwiej, bo mamy internet, komórki itp. Ale nie zawsze tak było, a przyjaźnie przetrwały :)
![]() |
| Przyjaciele |
![]() |
| Imprezowo |
![]() |
| Harlej, Pola, Muchaczenko - najlepszy piłkarz na Mierzei :) |
Znajomi pytają, co tam jest takiego?? Po co znowu w to samo miejsce???
A my z uporem maniaka wymieniamy zalety Sztutowa :)
Po pierwsze ludzie i Ci miejscowi i Ci przyjezdni, którzy tak jak my pokochali to miejsce. Tu należy pozdrowić przyjaciół z Pruszkowa :)
Po drugie najpiękniejsza plaża na polskim wybrzeżu :)
Najlepszy klimat :) Zalew Wiślany, Wisła Królewiecka z jednej strony :) Morze z drugiej strony :) Dla każdego coś miłego :)
A oni pytają - a jak pogody nie będzie to co??
No to wycieczka do Muzeum Stutthof, Krynicy Morskiej, na Ujście Wisły, na Piaski na granicę Polsko-Rosyjską lub kilka km dalej czytaj do 50 km od Sztutowa - Gdańsk, Sopot,Malbork.....
Niech się każdy puka w głowę, mówiąc 15, 20,30 raz w to samo miejsce, a my z Justą już dziś wiemy gdzie na wakacje w 2016 pojedziemy :) Ktoś z WAS ma taki komfort psychiczny :) :) Sztutowo odwiedzamy też i poza sezonem, a i gościmy naszych przyjaciół w naszych progach :) Zawsze to wyczekiwane i przesympatyczne spotkania :)
Każdemu życzę takich znajomości i takiego miejsca na ziemi, w które wraca się zawsze z uśmiechem i z którego zawsze wyjeżdża się z łezką w oku :) Nam było dane w naszym "pięknym życiu" trafić do Sztutowa i poznać tych wspaniałych ludzi,a marzeniem moim jest kiedyś na starość zamieszkać tam na stałe :)
| Generacia oddział Sztutowo i Skarżysko |
Bo tu jest moje/nasze miejsce na ziemi!!!!!







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz