Lipcowy piękny poranek meldujemy się na Siwe Polanie, wypożyczamy rowery w stanie wskazującym na ostre pedałowanie i lecimy Doliną Chochołowską. Jest pięknie!!! Po niedługim czasie jesteśmy w ostatnim punkcie oddawania rowerów. Dalej idziemy pieszo i niebawem meldujemy się w Schronisku na Polanie Chochołowskiej. Jemy śniadanko, wciągamy górskie powietrze i się cudnie relaksujemy. W tym momencie jeszcze nie wiemy, że ten dzień, będziemy wspominać pewno do końca życia.
Mamy piękne życie....A dlaczego nie??? Jesteśmy zdrowi, mamy kochającą się Rodzinę, oddanych przyjaciół, na których możemy liczyć w każdej chwili, pasję, która daje nam wolność i niezapomniane wspomnienia, których nikt nam nie odbierze. Tak więc Nasze życie jest piękne!! A motto życiowe brzmi: Jeśli chcesz być szczęśliwy, to bądź!!!
wtorek, 27 października 2015
wtorek, 20 października 2015
Słynna "Piątka" i jeszcze słynniejsze "Moko"...
O Morskim Oku i Dolinie Pięciu Stawów Polskich chyba słyszał każdy, ale nie każdemu było dane odwiedzić te dwa kultowe miejsca w Polskich Tatarach. Zarówno jedno i drugie miejsce warto odwiedzić, a można to zrobić, jak to się mówi za jednym zamachem. Tak właśnie postanowiliśmy uczynić w październikowy dzień dwa lata temu. Wędrówkę rozpoczynamy przy parkingu na Palenicy Białczańskiej. Zostawiamy tam auto, płacąc za cały dzień postoju niebagatelną kwotę :), zakupujemy bilet i ruszamy.
piątek, 16 października 2015
Szpilki na Giewoncie, czyli zdobywamy śpiącego rycerza..
Tatry jeszcze nie są nam tak bliskie, dopiero się z nimi zaprzyjaźniamy. Prawda jest taka, że byliśmy w Tatrach kilka razy ale odwiedzaliśmy bardziej dostępne miejsca typu Morskie Oko, Gubałówka. Dwa lata temu postanowiliśmy zaprzyjaźnić się z nimi na dobre i teraz ciągną nas i powoli je poznajemy, krok po kroku, szczyt po szczycie. :) Według wszelkich przewodników najlepiej zaczynać od mniejszych szczytów, dolinek, ale my przecież nie jesteśmy nowicjuszami górskimi...
wtorek, 13 października 2015
Anioły są takie ciche...o wyprawie na Bieszczadzki koniec świata..
Zabieszczaduj dzisiaj z nami, niech pokłonią nam się połoniny.... Tak, tak, tak tą cudowną krainę również było dane nam odwiedzić już nie raz. Ostatni wyjazd w Bieszczady zorganizowaliśmy dokładnie w 5 minut :) Nikogo z nas nie trzeba namawiać na taki wyjazd :) Szybka decyzja!!
niedziela, 11 października 2015
Rowerowa brać, czyli o znajomościach nie zaglądających do metryki, portfeli itp, itd...
Rower dla jednych to zwykły jednoślad posiadający dwa koła, pedały, kierownicę, ramę i siodełko, a dla nas to pasja, życie, wolność, niezapomniane wspomnienia i ludzie, którzy często różni od siebie jak "ogień i woda" rozumieją się bez słów, bez względu na różnicę wieku, status społeczny i ilość zer na koncie.
piątek, 9 października 2015
Rafting...czyli wiosłowanie po Dunajcu...
Rafting po Dunajcu??? No a dlaczego nie!!! Pieniny odwiedzamy tak często, że musimy sobie ten czas urozmaicać, więc jednego roku postanowilismy spróbować swoich sił w raftingu. Znaleźliśmy kilka ogłoszeń i wybraliśmy firmę, której powierzymy nasze życie :) Zarezerwowaliśmy termin, zrobiliśmy mailowe "pod gradobiciem pytań", co zabrać? jak się przygotować? czy nurt duży? czy przeżyjemy? itp :) Mam wrażenie, że odpisując nam na nasze pytania mieli ubaw po pachy! Wyruszyliśmy na podbój Dunajca :)
środa, 7 października 2015
Pienińskie standardy, czyli Trzy Korony, Sokolica na rozgrzewkę...
Często na początek sezonu w pierwsze dni majowe przybywamy w Pieniny na rozruszanie kości po zimie. Pieniny, a dokładnie Krościenko nad Dunajcem odwiedzamy dość często, a "pienińskie standardy" czyli Trzy Korony i Sokolicę zdobywaliśmy już kilkakrotnie. Zawsze pierwszy dzień pobytu w tej cudownej krainie rozpoczynamy marszem na te dwa wszystkim znane szczyty. Tak też stało się i w tym roku, nadszedł weekend majowy, spakowałyśmy plecaki tym razem w babskim składzie i ruszyłyśmy w kierunku Pienin. Już od pierwszych przebytych kilometrów w aucie wyjazd został naznaczony :) Wiedziałam, że w tym składzie będzie przede wszystkim wesoło, ale że też będą momenty święte to mnie zaskoczyło :) Pieniny witają nas piękną pogodą, Pani Janinka u której wynajęłyśmy pokój wita nas bardzo przyjacielsko jakby nas znała kilka lat, a dopiero widzimy się pierwszy raz. Klimatyzacja w pokoju i ruszamy na szlak.
wtorek, 6 października 2015
Co nas tak przyciąga...czyli o powrotach do naszego miejsca na ziemi...
Wakacje czternaście lat temu i niewinna rozmowa trzech wariatek :) W wielkim skrócie brzmiała mniej więcej tak :)
Zielkate: Może pojedziemy nad morze???
Pola: No to gdzie???
Zielkate: Władek???
Justa: Dawajcie do Sztutowa!!!!
poniedziałek, 5 października 2015
Świętokrzyskie jakie cudne...
Świętokrzyskie jakie cudne.....takie małe, niepozorne, ale za to jedne z najstarszych :) Odwiedzane przez nas często czy to pieszo, czy rowerem. Ostatnia wizyta rowerowa kazała nam na nowo docenić to niby małe pagórki. Bo i takie niepozorne w kość potrafią dać.
Pieszo to już zdobyte mnóstwo razy w każdej porze roku, tak więc podnosimy poprzeczkę i wyruszamy na podbój Gór Świętokrzyskich naszymi maszynami :)
sobota, 3 października 2015
Początek.....a może by tak pisać blog...
A może by tak pisać bloga??!!!W końcu mamy piękne życie w naszym odczuciu, to czemu się nim nie podzielić z innymi, a przy okazji może pomożemy innym zapaleńcom w wyborze dróg do przebycia. Pomysł padł, więc nie ma się co zastanawiać trzeba działać, iść za ciosem.. I tak właśnie powstaje pierwszy wpis na rodzinnym blogu Ale MY mamy piękne życie :)
Rodzinnym - bo będzie w większości opisywał wyprawy zgranej rodziny tj. braci bliźniaków, siostry, bratowej, kuzynów i paki przyjaciół :)
Rodzinnym - bo będzie w większości opisywał wyprawy zgranej rodziny tj. braci bliźniaków, siostry, bratowej, kuzynów i paki przyjaciół :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)