środa, 13 lipca 2016

Radość, satysfakcja, złość i zmasakrowane stopy, czyli maraton pieszy na 50 km

Maraton pieszy na 50 km...tak znowu to zrobiłyśmy, znowu przeszłyśmy ten nie tak łatwy dystans, chociaż rok temu zarzekałyśmy się, że nigdy więcej :) No ale jak to bywa przeszły bóle to i złość przeszła, a nadeszła chęć na zmierzenie się z tym dystansem jeszcze raz, jeszcze raz udowodnić sobie i wszystkim w koło, że można, że jednak się da!!