wtorek, 5 kwietnia 2016

Dwie 25-tki za Nami, czyli z cyklu Rodzina nie osiada na laurach :)

Brak czasu nie zawsze pozwala napisać choćby kilka zdań, ale to nie znaczy, że nic się w Rodzinie nie dzieje :) A wręcz przeciwnie na laurach nie osiadamy i formę ćwiczymy biorąc udział w krótszych bądź dłuższych wycieczkach pieszych, pedałując no i oczywiście morsując. Z dłuższych pieszych wypraw uzbierały się dwie 25-tki- pierwsza konecka i jeszcze odczuwalna w skutkach świętokrzyska. 
Pierwsze w tym roku 25 km pieszo pokonaliśmy podczas zorganizowanego przez Konecki Oddział PTTK (jeden z naszych ulubionych oddziałów, nie licząc oczywiście naszego skarżyskiego  ). W lutym w aurze raczej wiosenno-jesiennej niż zimowej, jakby można był z nazwy imprezy sądzić (Zimowy Półmaraton Pieszy na 25 km) wyruszyliśmy szlakami ziemi koneckiej. Trasa jak zwykle perfekcyjna, humory wyśmienite i ogólna ocena imprezy szóstka z plusem :) O dziwo po przebytym dystansie okazało się, że nasza forma nie jest taka zła po zimie. Nogi jakoś specjalnie nie ucierpiały. No to czas na kilka foto wspomnień.



A jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc po pierwszym dystansie na 25 km, nabraliśmy ochoty na kolejny. Natychmiast znaleźliśmy sobie kolejny cel -  Świętokrzyska 25-tka organizowana przez Kielecki Oddział PTTK (chyba będzie to kolejny ulubiony oddział :) ). I tak nie tak dawno bo w minioną sobotę stanęliśmy na starcie tej oto 25-tki :) Trasa troszkę bardziej wymagająca niż na poprzedniej imprezie, więcej podejść, ale też bardziej widokowa. O dziwo w trakcie marszu dochodzimy do wniosku, że idzie nam się znacznie lepiej, co grozi oczywiście tym, że teraz postanowimy zwiększyć dystans i wziąć udział w dwóch 50-tkach. No i taki finał tego maszerowania, że nogi raczej nie odpoczną :) :) 






Trasa widokowo zdecydowanie lepsza...hmmm a może by tak rowerem ją przejechać...Kolejny pomysł :) Nie pozostaje nic innego jak dalej trenować formę, bo niebawem wyjazd w góry i będzie się działo :) A planów na wycieczki nam nie brakuje, no i najważniejsze w tym roku wielka wyprawa rowerowa... więcej nic nie mówię, żeby nie zapeszać :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz